Wszystkie powody, żeby zrezygnować z Facebooka

facebook-748885_1280

A czy ty zdecydowałeś się usunąć swoje konto?

Czasem trudno w to uwierzyć, ale nadal są ludzie, którzy nie mają konta na Facebooku, ale prowadzą normalne i szczęśliwe życie. Sielanka kończy się, kiedy niektórzy niezalogowani zaczynają nawracać innych, aby poszli ich drogą. Niemożliwe? Niestety są tacy.

Wszystko zaczęło się niewinnie, bo od piwa. Opijałem, delikatnie, koniec zajęć z angielskiego (tak, uczę się; nie, ostatnim baranem nie jestem, dostałem A na koniec roku, mogę pokazać). W pewnym momencie gadka zeszła na sprawy związane z Facebookiem i okazało się, że jestem w mniejszości. Ja mam konto, dwóch znajomych nie. No i się zaczęło. Dowiedziałem się, że jeden po prostu nie korzysta. To rozumiem. Drugi był lepszy. Powiedział, że nie tylko nie ma konta, ale też namawia innych, aby zamykali swoje. Po jasną cholerę – zapytacie. Ano dlatego, że ten serwis to samo zuoooooooooooo i źródło nieszczęść wszelakich.

Zacząłem myśleć o Facebooku i przypomniało mi się, że ostatnimi miesiącami spotykałem na swojej drodze wielu przeciwników dziecka Marka Zuckerberga. Jedni tylko nie używali, inni mocno namawiali do rezygnacji. Chcecie poznać ich argumenty przeciwko Facebookowi? Proszę bardzo, oto one.

1. FB to przeżytek.

Są ludzie, którzy uważają, że czas Fejsa minął. Jedni traktują go jako miejsce, które nie jest już trendy więc nie wypada się tam pokazywać. Inni idą dalej i wieszczą, że FB się skończył i zostanie zastąpiony przez coś innego. Przez co? Tego geniusze nie mówią, bo nie mają bladego pojęcia. Nie przeszkadza im to jednak wygadywać głupoty na lewo i prawo.

Nie powiem sam jakieś półtora roku temu byłem pewien, że czas FB mija. Ot przeczytałem jakieś dwa mądrutkie teksty na temat nieuchronnego krachu niebieskiego serwisu. Autorów tamtych tekstów, ani miejsc, w których je widziałem nie pamiętam, wiem za to, że nie ma dnia, abym nie korzystał z FB, podobnie jak miliony innych na tej planecie.

2. FB to złodziej czasu

Kto zmarnował ci życie, kto sprawił, że nie uczyłeś się do egzaminu, kto ponosi odpowiedzialność za to, że stawiałeś farmę albo inne pierdoły zamiast wykonać polecenie szefa. No oczywiście… żaden „kto” tylko „co” i jest to niebieskie „co”. Fajnie, że wyhodowaliśmy sobie takiego kozła ofiarnego, na którego można zwalić winę na różne nasze wtopy.

Jeden znajomy poradził mi kiedyś po przyjacielsku: „nie mam czasu na Facebooka, tobie też radzę, zrezygnuj z niego”. Mówił to koleś który nigdy nie korzystał z FB, ale wiedział o nim wszystko co najważniejsze.

Kocham takich Wujków Dobra Rada. Nie ma pojęcia o czymś, a poucza innych. Wujek nie wie oczywiście ile fajnych i mądrych tekstów przeczytałem dzięki FB, ile razy mogłem umówić się na normalne spotkanie ze znajomymi dzięki FB itp. itd. Ale co tam, wujo radzi: nie trać czasu.

3. FB niszczy relacje

Gdyby nie FB to na pewno ludzie chętniej by ze sobą gadali, spędzali więcej czasu na rzeczach wartościowych, byli mądrzejsi, szczęśliwsi i piękniejsi. Poważnie tak myślę gdy zbyt długo słucham trzecich, chyba najbardziej zajadłych przeciwników firmy z Palo Alto.

– A widziałeś tych młodych z komórkami w dłoniach. Wszyscy tylko siedzą na Facebooku i nie zamienią ze sobą nawet słowa – straszył kolega.

Genialny argument. Skąd on wie co też ci „wszyscy” mieli odpalonego na swoich komórkach. Nawet jeśli ludzie spędzają zbyt wiele czasu przy smarfonach, tabletach i komputerach to nie wierzę, że wszyscy marnotrawią życie tylko skrolując Facebooka.

Poza tym skoro ktoś ma problemy z budowaniem prawdziwych relacji międzyludzkich i zamiast rozmów i spotkań wybiera świat wirtualny to źródłem zmartwień nie jest Facebook, ale człowiek i to co się w nim dzieje. Czy naprawdę tak ciężko to pojąć?

Kończąc dam wam radę. Jeśli kiedyś spotkacie na swej drodze wujków, albo ciocie, namawiających was do rezygnacji z Facebooka miejcie się na baczności. To ludzie skrojeni z tego samego materiału co pogodne istoty nawracające na jedynie słuszną religię lub wszczynające rewolucję w trosce o dobro innych i wysyłające tysiące na szafot i do więzień. Nie mam do nich za grosz zaufania.

No chyba, że naprawdę siedzicie na Fejsie godzinami i tylko klepiecie w jakieś gierki, spamujecie skrzynki innych prośbami o jakieś bzdety potrzebne wam do zaliczenia 494750327 etapu. Jeśli do tego potrzebujecie FB to usuńcie konto TERAZ, a jeszcze lepiej wywalcie kompa i smartfona przez okno, nie dorośliście do posiadania takiego sprzętu.

PS. Ostatnie uwagi nie dotyczą pewnej pani. Jej wolno.