Kilka refleksji po BLOG UPDATE 2015

 

To była moja pierwsza impreza dla blogerów. Jak przystało na debiutanta spędziłem ją cicho w kącie, notując każde słowo tych, którzy na blogowaniu znają się lepiej. Chcesz wiedzieć co zwróciło najbardziej moją uwagę? To zapraszam.

BLOGOSFERA JEST KOBIETĄ

Niby wszyscy o tym wiedzą, że blogerek jest więcej. No dobra, ale czym innym jest wiedzieć o tym, a czym innym zobaczyć. Panie miały zdecydowany pakiet większościowy. Gdyby taki układ sił był w Sejmie to miałyby władzę absolutną i mogłyby przepchnąć każdą ustawę. Blogosfera to jednak nie parlament. Może to i dobrze, bo dzięki temu jest szansa na spokojniejsze życie.

Najczęściej na hasło kobiece blogowanie od razu człowiekowi stają przed oczami dwa hasła:

– szafiarki

– blogi kulinarne

Co gorsza wielu mówiąc/pisząc o takich blogach ma zwyczaj wplatać w wypowiedź sporą dozę pogardy. Spróbujcie sami zrobić dobrego bloga o modzie czy gotowaniu to się przekonacie jaki ciężki to kawałek chleba.

W sobotę miałem okazję poznać panie, które zajmowały się także inną tematyką i robiły to w takim stylu, że jedyne co mogłem pomyśleć to „jestem taki malutki”. Mega.

 

DEBIUTANCI

Jadąc do Warszawy byłem pewien, że będę najbardziej zielony z całej zgrai słuchaczy. Myliłem się. Było trochę osób, z podobnym stażem jak mój. Były też osoby myślące o założeniu bloga. Pomysły jakie ci ludzie mają na to co chcą robić sprawiają, że jedyne co można robić to trzymać kciuki. Zabierajcie się jak najszybciej do roboty! Świat będzie wam jadł z ręki, może nie cały, ale ta część, która będzie waszym targetem.

 

WYKŁADY

To była pierwsza i najkrótsza, niestety, część BLOG UPDATE. Co z niej zapamiętam? To, że mam masę wiadomości, które planuję przerobić, przetrawić i wykorzystać w celu budowy swojego blogowego imperium.

O czym mówiono? O tym jak sensownie zbudować bloga (dzięki temu kolejny raz utwierdziłem się w przekonaniu, że obecny szablon mojego jest do niczego), z jakich zabawek Microsoftu można i warto korzystać, a także o tym, że zawsze znajdzie się ktoś kto będzie od nas lepszy w tym co robimy, ale że nie nie warto z tego powody podcinać sobie żył. Zdarza się i już.

 

DUŻY MOŻE WIĘCEJ?

Przekonywano nas także do tego, że warto pisać na dużej platformie blogowej, w tym przypadku na agorowym Bloksie. O ile mnie pamięć nie myli to tam swoje pierwsze teksty i pierwsze setki tysięcy UU zdobywał Kominek. Ten argument nie był podnoszony. Mowa było o innych. Jeden totalnie kuszący: wchodząc na blox.pl masz szansę na promowanie swoich tekstów na stronie głównej gazeta.pl. Wyobrażasz sobie jaki to może generować ruch? Kosmiczny.

Tyle tylko, że to nie ty zdecydujesz o tym czy trafisz na główną, a ludzie z Agory. Aha i jak będziesz używał brzydkich słów to raczej nie masz na to szans. Na razie nie planuję przenosin na Blox.pl. Może to wina moich wcześniejszych doświadczeń z mediami, może wolę robić wszystko po swojemu i na swoim, a może czasem lubię po prostu napisać: dupa.

Co nie zmienia faktu, że chętnie poczytam jednak wpisy promowane na głównej stronie Gazety Matki. Czasem trafi się tam coś naprawdę fajnego.

 

PANEL

Miał być o przyszłości blogowania, a zeszło na pieniądze. No dobra nie było tak, ale to zdanie jest tak fajne, że może ktoś zechce wyrwać je z kontekstu i wykorzystać przeciwko blogerom.

Dla mnie debata była impulsem do rozważenia czy nie warto poszukać innych form komunikacji z ludźmi. Rośnie nam nowe pokolenie, dla którego przeczytanie tekstu złożonego z 1000 słów stanowi niewysłowioną torturę. Oni wolą, aby komunikować się z nimi w inny sposób. Nie wiem czy znajdę swoją komunikacyjną niszę, bo obecnie dobrze czuję się tylko w pisaniu, ale być może z pomocą Dziecka znajdziemy rozwiązanie.

Jeśli się nie uda to cieszą mnie opinie uczestników panelu, że blogi pisane nie znikną i będą żyć sobie dalej, tak jak prasa, radio, telewizja. Ha!

 

WARSZTATY

Jadąc do Warszawy zaznaczyłem sobie sześć warsztatów, w których koniecznie chciałem wziąć udział. Mogłem być tylko na dwóch, bo inne kolidowały ze sobą.  Pobytu na żadnym z nich nie żałuję. Jest mi przykro, że nie mogłem być na pozostałych. Szlag!

 

PROPOZYCJE

Być może organizatorzy w przyszłości inaczej zorganizują warsztaty tak aby można było pojawić się na większej ilości z nich. Przydałoby się wprowadzić możliwość zapisów na wybrane pozycje już na etapie rejestracji i przede wszystkim pomyśleć o wydłużeniu czasu takiej imprezy. To było bardzo intensywne kilka godzin, ale niestety tylko kilka godzin. Fajnie, abyśmy wychodząc z następnego BLOG UPDATE nie byli rozdarci, bo z jednej strony usłyszało się masę ciekawych i wartościowych rzeczy, ale z drugiej straciło szansę dowiedzieć się jeszcze więcej. To powinno trwać dłużej!

Dziękuję organizatorom za możliwość wzięcia udziału w tym wydarzeniu. Panie i panowie wykonaliście kawał dobrej roboty. To kiedy druga edycja?