10 najlepszych czołówek seriali

Seriale od lat prezentują znacznie wyższy poziom niż przytłaczająca większość kinowych produkcji. Znakomicie pomyślane, zrealizowane i zagrane fascynują miliony. Także ich czołówki to często małe dzieła sztuki filmowej.


Zapraszam na skrajnie prawdziwy i subiektywny ranking serialowych czołówek.

 

Usiądź wygodnie i jedziemy.

 

10. Latający Cyrk Monty Pythona

Powiesz, że to nie jest typowy serial. Może masz rację, ale co z tego. Czołówka odjechana jak wszystko za co wzięli się Pythonowie.

Filmiki robione przez Terryego Gilliama przeszły do historii kina i telewizji. Absurdalny humor, brak szacunku do świętości i dzieł sztuki. Delicje.

 

9. Narcos

Kilkadziesiąt sekund, w których jest wszystko, zupełnie tak jak w życiu Pablo Escobara.  Chciał, aby mówiono o nim jako ojcu opatrznościowym Kolumbii, filantropie, przyjacielu biednych, a przeszedł do historii jako skończone bydle, zbrodniarz odpowiedzialny za tysiące żyć. A do tego jeszcze ta leniwa i chwytająca za serce piosenka Rodrigo Amarante.

 

8. American Horror Story

Każdy sezon miał trochę inną czołówkę. Na mnie największe wrażenie zrobiły pierwsze dwie. Jeśli ktoś przez przypadek odpalił sobie AHS to już po pierwszych sekundach intra nie będzie mieć złudzeń: wkroczył do krainy totalnego zła i koszmaru. Ta czołówka krzyczy: wejdź i rozgość się, później będzie już tylko straszniej i mroczniej.

 

7. Twin Peaks

Jakże piękne są okolice Twin Peaks, jak spokojnie sypią się iskry w tym miasteczku życie musi być takie błogie. Tylko ta rozdzierająca muzyka sprawia, że od początku czujesz: coś wisi w powietrzu, tu kryje się coś niesamowitego i strasznego.

 

6. Archiwum X

Klasyk i dla wielu niedoścignione źródło inspiracji. Dzisiaj trudno sobie wyobrazić, żeby film o badaczach tajemnic miał inną czołówkę. To zasługa nie tylko muzyki, ale też obrazu, który skutecznie odrywa nas od ziemi i zabiera w nieznane.

 

5. House of Cards

Doskonale zimna, zupełnie jak myśli naszego ukochanego socjopaty, pana prezydenta Underwooda. Zauważyliście, że tutaj nie ma w ogóle ludzi? Jest jakiś ruch, są budynki, gównie związane z władzą i tyle. Ludzie nikogo nie intetesują.

W tych kilkudziesięciu sekundach udało się upchnąć tyle przeszywającego zimna, że czołówka HoC odpalona w upalny dzień jest w stanie schłodzić temperaturę w pokoju o kilka stopni Celsjusza.

 

4. True Blood

Dobra czołówka może dokonać cudów. Ta sprawiła, że zobaczyłem wszystkie odcinki każdego sezonu TB, chociaż już w połowie trzeciego miałem setnie dość tej produkcji. Mimo to co tydzień oglądałem kolejny odcinek, bo wiedziałem, że znowu zobaczę się z moją ukochaną… czołówką. Pełną mroku, tajemniczości, brutalności i śmierci, ale jednocześnie tak pociągającą i seksowną, na dodatek okraszoną naprawdę uzależniającym kawałkiem. Co było robić, zachwycałem się czołówką, a później wściekałem się na pikujący poziom serialu, i tak do ostatniego odcinka.

 

3. Dexter

Mordu naszego powszedniego dam sobie dzisiaj trochę… Najprostsze poranne czynności pokazane tak aby przywoływać skojarzenia z zabijaniem. Czegoż my tam nie mamy…miażdżenie, duszenie, krojenie, wyciskanie, krwawienie, rozgniatanie, a wszystko pokazane z takim smakiem, że aż trudno oderwać oczy.

 

2. Stawka większa niż życie

Nie rozumiem zaskoczenia, ani pogardliwych uśmieszków. To kawał dobrej roboty. Pół wieku temu stworzono czołówkę, która dynamiką kasuje wiele współczesnych. Kapitalna synchronizacja obrazu z dźwiękiem. Muzyka przyśpiesza to i na ekranie dzieje się coraz więcej, nuta staje się ckliwa to i obraz się do niej dostosowuje. No i ta muzyka Jerzego Matuszkiewicza… Perełka.

 

1.Rzym

Kiedy myślisz o starożytnym Rzymie albo Grecji wyobrażasz sobie czyste, lśniące bielą majestatyczne budynki. Nic z tego. Starożytność tak naprawdę była barwna i pstrokata. Co więcej bywała też chamska i wulgarna, wtedy też byli „specjaliści” od bazgrania po ścianach. I takie rzeczy możesz zobaczyć w Rzymie. Antyczne „grafitti” ożywają, łączą się z dziełami sztukami – całość jest kapitalna. Genialny pomysł i mistrzowska realizacja. Mogę oglądać bez końca!

 

A jakie są Twoje ulubione czołówki seriali. Czegoś zabrakło na tej liście?

  • Ta czołówka ,,Dexter” to jest po prostu mistrzostwo świata. Nie mam pojęcia co to za serial, ale ujęła mnie, przeraziła i odebrała chęć jedzenia obiadu (na szczęście już go jadłam). Przez ciebie już nigdy nie będę mogła normalnie kroić mięsa ani zawiązywać sznurówek. Po prostu cudeńko w małej skali.
    Uwielbiam też czołówkę Monty Python’a (to prawie że jedyna rzecz którą tutaj znam…) zresztą tak jak cały ten film.. hm, serial to nie jest, film też nie, ,,kabaret” mi jakoś przez usta nie przechodzi. W każdym razie jest dobre.
    Ogólnie czołówka to bardzo ważny element serialu, kiedyś zaczęłam oglądać anime tylko dlatego, że miało na początku epicką piosenkę. Niestety, z taka czołówką było tylko kilka odcinków :c więc reszty nie oglądałam.

    • Dexter to bardzo spokojny cywilny pracownik policji w Miami, który skrywa pewien mroczny sekret. Najbardziej podobały mi się pierwsze dwa sezony. Później było męcząco. Warto rzucić okiem.

  • Dzięki za „Stawkę większą niż życie”, bo to cholernie dobry serial był. Z jednej strony spodziewałem się, że wrzucisz czołówkę „Gry o tron”, ale z drugiej byłem pewien, że nie wrzucisz – bo to jednak się opatrzyło 😉
    Myślałem, że znajdę coś równie dobrego do zestawienia ale nie. „Prawo i pięść” – czołówka słaba, sama ballada Fettinga, to zbyt mało. „Alternatywy 4” – też jakoś nie do końca to. Za to może „Zmiennicy”?
    Gdzieś jeszcze w głowie kołacze mi motyw z „Lalki” – taki bardzo pocztówkowy i od razu przed oczyma mam wspaniałą obsadę…
    A z zagranicznych – „M.A.S.H”, cholernie dobry serial i czołówka bardzo charakterystyczna. „Airwolf”?
    Ja to jednak jestem typ kochający muzykę i piosenki filmowe – dlatego zakończę tym co zawsze powoduje u mnie ciarki – „Oum le dauphin blanc” czyli „Biały delfin Oum” – niezapomniane pierwsze nutki przeboju Michela Legranda 🙂

    • O delifnie zapomniałem już, ale i tak nie trafiłby na listę. 😉 Z filmów z dawnych lat myślałem o tym cudzie
      https://www.youtube.com/watch?v=Mo8Qls0HnWo
      ale w końcu doszedłem do wniosku, że odpuszczę.
      W poczekalni byli: Simpsonowie, Detektyw, Wikingowie i Sensacje XX wieku, ale to taki serial inaczej.

  • Agnieszka D.

    Wersal i Medici, te dwie u mnie wygrywają.

  • Klaudia Lisiecka

    Już po przeczytaniu tytułu posta miałam przeczucie, ze będzie tu American Horror Story i nie zawiodłam się. Jest to mój ulubiony serial i pamiętam, że gdy oglądałam drugi sezon sama w nocy przewijałam tą czołówkę, bo jest taka psychiczna 😀 I może nie tyle te czołówki są straszne co właśnie niepokojące.

  • Z ostatnich, jakie zapadły mi w pamięć to Narcos, ale widzę że już jest na liście 😉

  • A friends?? 🙂

    • Brałem ich pod uwagę i uznałem, że nie zasługują nawet na poczekalnię. Ładny kolorowy napis i tyle…

      PS Wybacz, jeśli uraziłem uczucia. 😉